ABORCJA

aborcja„Do aborcji nigdy nie dochodzi tylko z jednego powodu. Przyczyn jest za­zwyczaj wiele i mogą one wynikać zarówno z pobudek indywidualnych [in­karnowanych] osobowości, jak i duszy matki lub dziecka. Wiedzcie, że du­sza nie zamieszkuje w pełni płodu po zapłodnieniu. W wielu przypadkach, w trakcie pierwszego trymestru, w ogóle w nim nie przebywa. W tym okre­sie dusze matki i dziecka często spotykają się na obszarze planowania in­karnacji, aby dokonać ostatecznych ustaleń lub je przypieczętować. Dzieje się to na tyle często, że można to uznać za normę.

Musicie wiedzieć, że wiele matek doświadcza kontaktu z duszą swego nienarodzonego dziecka już od momentu jego poczęcia. Moglibyśmy powie­dzieć, że dzieje się tak w przypadku dwudziestu procent wszystkich ciąż, zwłaszcza w obecnych czasach. Większość kobiet jednak nawiązuje ten kon­takt stopniowo – przeważnie w okresie od czwartego lub piątego do ósmego miesiąca ciąży – czyli w drugim lub trzecim trymestrze. W niektórych przy­padkach niepokój matki utrudnia nawiązanie tej nici porozumienia, w in­nych – dusza dziecka nie połączyła się jeszcze wystarczająco silnie z płodem ani nie spędziła odpowiedniego czasu w obecności matki.

Wspominamy o tym po to, by zaznaczyć, że Duch nie zamieszkuje pło­du przez cały czas w trakcie pierwszego trymestru ciąży, wtedy gdy docho­dzi do największej liczby aborcji i poronień, które można nazwać aborcjami spontanicznymi. Z powodu tego niezaplanowanego charakteru, uznawane są one za naturalne, a czasem przypisuje się je boskiej interwencji. Chce­my wam przekazać, że wszyscy jesteście Bogiem – jakże więc moglibyście uczynić cokolwiek, co nim nie jest? Zachęcamy was do porzucenia ograni­czających przekonań na temat natury życia oraz jego początków – momen­tu, w którym dusza spotyka się z ciałem materialnym.

Gdy płód przychodzi na świat w otaczającym go świetle życia [na planie fizycznym], najczęściej towarzyszy temu napływ energii duszy, która wcho­dzi do ciała i – w tym ostatecznym momencie – w pełni się w nim zakorze­nia. To zacieśnienie połączenia między duszą a ciałem fizycznym zwykle wy­wołuje ogromną dezorientację.

Mówimy o tym, aby poszerzyć waszą świadomość oraz pomóc wam zrozu­mieć, że to właśnie wtedy dusza nawiązuje pełen kontakt z ciałem fizycznym i układem nerwowym dziecka. Podczas tego intensywnego i szybkiego proce­su powstawania licznych połączeń między duszą a ciałem zostaje uruchomio­na kundalini [energia siły życiowej, zgromadzona u podstawy kręgosłupa].

Zrozumcie, że podczas aborcji – niezależnie od tego, czy zostaje ona wy­wołana przez matkę, lekarza lub kogokolwiek innego, czy też zachodzi na­turalnie i spontanicznie (co nazywacie powszechnie poronieniem) – dusza nie jest połączona z ciałem płodu, nawet w momencie jego śmierci. Nie to­warzyszy temu żadne cierpienie. Może to pomóc matkom uwolnić się od cię­żaru poczucia winy.

Chcielibyśmy, by twoi czytelnicy, Rob, w pełni to zrozumieli oraz wybaczyli sobie, jeśli dokonali czynu, który uznali za morderstwo, lub po prostu prze­stali osądzać inne osoby, które ich zdaniem dopuściły się zabójstwa. Istnieje wiele różnych pojazdów – innymi słowy, ciał – które mogą służyć rozwojo­wi zindywidualizowanych dusz. Te nawiązujące silne połączenie z kilkoma innymi duszami z własnej grupy tworzą pewnego rodzaju rodzinę i często wcielają się wspólnie na Ziemi jako rodzina lub przyjaciele. W takim przy­padku, jeśli dojdzie do poronienia lub aborcji, dusza nie zdecyduje się na wybranie innego ciała, dopóki nie będzie mogła przyjść na ten świat w swo­jej duchowej rodzinie. Może podjąć taką decyzję.

Pragniemy, by matki zrozumiały, że same tworzą własne doświadczenie. Mogą wybrać poczucie winy, cierpienie oraz przekonanie, że ciąży na nich odpowiedzialność za odebranie komuś życia, lub spojrzeć na to z wyższej perspektywy i zrozumieć, że dusza dziecka będzie miała jeszcze wiele in­nych okazji do życia – z tą albo inną matką. Pragniemy, by wiedziały o tym, że nie skrzywdziły dziecka i nie zabiły jego duszy. Ona wciąż istnieje i kie­dy będzie gotowa, przeniesie część swojej energii do ciała fizycznego. Wy­bierze sobie takich rodziców, którzy umożliwią jej doświadczenie tego, cze­go pragnie.

Dusza może zmieniać zdanie, podobnie jak ludzka osobowość. Jeśli wy­bierze sobie rodzinę i dojdzie do zapłodnienia, a następnie do poronienia lub przerwania ciąży, dusza dziecka może poczekać, aż matka ponownie zaj­dzie w ciążę, lub wybrać inne doświadczenie. Rada dokona przeglądu do­stępnych dla niej możliwości i za pomocą duchowego przewodnika, zapre­zentuje jej te, które najlepiej przysłużyły się jej rozwojowi.

Nie ma potrzeby osądzania naturalnego przerwania ciąży ani aborcji. Oczywiście, zjawiskom tym towarzyszy żal z powodu niespełnionych na­dziei i marzeń, ale nie powinno się rozpaczać ani opłakiwać śmierci duszy, ponieważ do niej nie doszło. W trakcie ciąży ma miejsce pewne przeniknię­cie, które matki najczęściej odczuwają w drugim lub trzecim trymestrze, ale dusza nie zamieszkuje w pełni ciała płodu. Czasem przebywa w nim zaled­wie przez kilka minut do kilku godzin, innym razem przez kilka dni. Podob­nie jak w przypadku umierającego człowieka, dusza nienarodzonego dziecka wchodzi i wychodzi z ciała, pozostając z nim jednak w pewien sposób połą­czona. Rzadko towarzyszy płodowi, zwłaszcza przed, a nawet i w siódmym, ósmym lub dziewiątym miesiącu ciąży.

teczaPonownie podkreślamy, że dusza całkowicie łączy się z płodem dopiero podczas porodu, wplatając swoją energię w sieć włókien nerwowych i oży­wiając ciało. To właśnie w trakcie tego procesu dochodzi do spuszczenia za­słony zapomnienia. Dusza odczuwa zamęt w tych pierwszych chwilach ży­cia, ponieważ zrywa połączenie z życiem pomiędzy wcieleniami. Przestaje mieć kontakt z tamtą rzeczywistością. Widzi tylko to, co znajduje się przed nią i co ją otacza. W większości przypadków są to łono matki i kanał poro­dowy. Poród (naturalny lub cesarskie cięcie) przypomina przebudzenie się ze snu bez świadomości tego, kim jesteś ani gdzie się znajdujesz”.

Staci zamilkła. Wiedziałem, że Duch zakończył przekaz informacji, któ­rymi chciał się z nami podzielić. Nadszedł czas na pytania. Poprosiłem o wy­jaśnienie kwestii połączenia duszy z płodem w trakcie drugiego i trzeciego trymestru.

– Widzę, że dusza tworzy coś, co wygląda jak ogon, który otacza kręgo­słup płodu i się po nim wspina – odpowiedziała. – Tak to wygląda w piątym miesiącu ciąży. Chociaż dusza niekoniecznie w pełni zamieszkuje ciało fi­zyczne, zostaje nawiązane pewne połączenie energetyczne.

– Czy wszystkim aborcjom towarzyszy zgoda duszy dziecka? – zapytałem.

W tym momencie świadomość Staci ustąpiła miejsca przewodnikowi du­chowemu, który ponownie przemówił za jej pośrednictwem.

– Tak – potwierdził. – Chociaż czasem matka musi ją do tego przekonać. Ale dusza dziecka zawsze wyraża na to zgodę, gdyż rozumie, że to jest naj­lepsza decyzja. Nie możemy powiedzieć, że zawsze jest z tego powodu zado­wolona. Niektóre dusze są rozczarowane. Ale rozwój duchowy polega rów­nież na umiejętności przystosowywania się.

– Dlaczego dusza łączy swoją energię z płodem, który zostanie podda­ny aborcji?

– W niektórych przypadkach doświadczenie przerwanej ciąży przypomi­na oglądanie czegoś przez okno: spoglądasz przez nie i widzisz, co jest po drugiej stronie i co na ciebie czeka. Czasem to wystarczy – dusza chce je­dynie rozejrzeć się dookoła, poczuć łączność z materią, choćby na krótko. Pamiętajcie, że nie wartościujemy doświadczeń życiowych pod kątem upły­wu czasu, tak jak ludzie. Dla nas, istot duchowych, wszystko jest jednością.

– Dziękuję – odpowiedziałem. – Tu, na ziemskim planie, rozgrywa się wiele dramatów związanych z lekarzami i pielęgniarkami przeprowadza­jącymi aborcję. Ludzie protestują przed klinikami aborcyjnymi, podkłada­ją bomby lub zabijają tych, którzy dokonują aborcji. Czy możesz wypowie­dzieć się na ten temat?

– Dusze te pracują nad takimi problemami, jak gniew, złość oraz z zacho­waniami, które z nich wynikają. Załóżmy, że pewna kobieta straciła swojego męża podczas ataku na klinikę aborcyjną. Oznacza to, że na poziomie du­chowym wiedziała, że jej mąż może nagle odejść.

Myślę, że przewodnik Staci miał na myśli to, że kobieta ta uwzględniła w swoim planie przedurodzeniowym możliwość utraty męża podczas ataku na klinikę aborcyjną. Na poziomie duchowym wyraziła więc zgodę na jego potencjalną, przedwczesną śmierć. Nie musiało wcale do niej dojść, ale je­śli tak się stało, oznacza to, że morderstwo mogło uzdrowić złość lub lęk, zgromadzone w jego ciele.

– Z pewnością odczuwa ona ogromny ból – skomentował przewodnik. – Ale na poziomie duchowym jest świadoma głębszego sensu tego wydarze­nia i rozumie, że wszystkie dotknięte nim osoby mogą zrobić znaczące po­stępy w procesie nawiązywania kontaktu ze swoją duszą. Złożona sieć po­łączeń energetycznych pomiędzy wszystkimi ludźmi przypomina rezonujący instrument muzyczny: poruszenie jednej struny wprawia w drgania pozo­stałą część instrumentu. serce[Na poziomie duszy] istnieje większe zrozumienie odnośnie do przyczyn wystąpienia danego wydarzenia oraz tego, w jaki spo­sób sprzyja ono rozwojowi każdej zaangażowanej osoby. Na świecie istnieje wspaniały „rezonans” niekończącej się miłości, współczucia i zrozumienia, który jest przyswajany przez większą całość. Żadna istota nie jest pozosta­wiona sama sobie ze swoim cierpieniem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *